Lista dyskusyjna wspólnoty Dom na skale.
https://groups.google.com/.../dom_na_skale
Diakonia modlitwy
https://groups.google.com/.../dns-modlitewna

Emaus 30.06-02.07

Uczestnicy kursu "Emaus" przez trzy dni (30.06-02.07) wędrowali wraz z uczniami Jezusa z Jerozolimy do Emaus by doświadczyć nocy Bożego Słowa.

 

Poniżej kilka świadectw.

Ten kurs pokazał mi, że w chrześcijaństwie nie chodzi o to, żeby było miło i przyjemnie, ale o to, żeby było szczęśliwie. Do tego potrzeba czasami się rozczarować, aby Jezus mógł wypełnić tą pustkę, która powstaje - a wypełnia ją swoim Słowem. Pan bardzo chciał, żebym był na kursie właśnie w takim momencie mojego życia. Wybrał czas i długo mnie do tego przygotowywał.

Michał, 20 lat


Treści kursu przekonały mnie, że mam w domu najważniejszą księgę świata - Pismo Święte. Szczęście, radość, relacje z samym sobą i bliskimi jest w Jezusie-Słowie. Zauważyłem też, że największym "wrogiem" w przybliżaniu się do Boga jestem ja sam. Bóg powiedział mi, że chce dać mi radość, ale ja muszę wyrażać chęć, prosić o tę chęć. Dostałem Słowo, które mnie do tego zachęca: "Przywróć mi radość z Twojego zbawienia i wzmocnij mnie duchem ochoczym!" oraz drugie: "Proś o to, co mam ci dać".Chwała Panu!

Maciek, 34 lata


Na kurs szedłem z nastawieniem, aby pobyć trochę z ludźmi o podobnych wartościach, może przy okazji pogłębić słabnącą ostatnio wiarę. Generalnie nie wiązałem z nim wielkich nadziei. Jednak kurs pokazał mi to, od czego odszedłem - od pierwotnej miłości i gorliwości. Przypomniał mi, jak kiedyś chodziłem w Duchu, jak ufałem i postępowałem zgodnie z natchnieniem Bożym. Pokazał mi źródło mojego kryzysu wiary - nieufność Słowu, ufność człowiekowi, światu. W końcu kurs pomógł mi wrócić do tego, co porzuciłem i mocno postanowić to i zacząć tym znowu żyć. Chwała Panu

Daniel, 34 lata