Lista dyskusyjna wspólnoty Dom na skale.
https://groups.google.com/.../dom_na_skale
Diakonia modlitwy
https://groups.google.com/.../dns-modlitewna

Jan - lipiec 2014

 

 

W dniach 9-13 lipca 2014 w Bardo Śląskim odbył się kurs Jan, który wspólnie poprowadziły SNE śś. Apostołów Piotra i Pawła Wrocław i SNE św. Jakuba Młodszego z Leszna. Brały w nim udział 43 osoby.

Dzięki kursowi uczestnicy mogli odpowiedzieć na ważne pytania. Jak słuchać Jezusa pośród zgiełku życia? Jak sprawić by relacje, w które wchodzimy były zdrowe i budowane w miłości? Jak stać się uczniem, który siada u stóp swego jedynego Mistrza, by być jak On?

To był bardzo piękny i owocny czas. Bogu niech będą dzięki.

 

Więcej w świadectwach.

 

 

Świadectwa:

Pan Bóg pozwolił mi stanąć w prawdzie o sobie samej. Uświadomił mi, że wierzę w Niego że idę za Nim, ale nie jestem Jego uczniem. Nie mam odwagi świadczyć o Nim, Przynach się do Niego, że tak naprawdę zatrzymuję wszystko dla siebie i dusze się. Biorę i biorę, ale nie przekazuję dalej. Mam świadomość, że stawanie się uczniem Jezusa nie stanie się w jednej chwili, czy w ciągu miesiąca. To jest proces, który pewnie będzie trwał latami, ba!, przez całe życie!

 

Ale Jezus dotknął mojego serca, bo chcę stawać się Jego uczniem i formować innych. To jet moje pragnienie, mój cel i moja misja. Przecudowne jest to, że Pan Bóg jest przy mnie, że błogosławi, że będzie umacniał, że w Nim i z Nim jest to możliwe. Nie przez moje zasługi i jakieś starania, ale przez Jego łaskę.

Monika, 25 lat

 

Nawróciłem już ponad 22 lata temu. W tym czasie byłem w różnych wspólnotach gdzie wzrastałem i Jezus mnie umacniał. Niestety większość czasu poświęciłem sobie. Teraz wiem, że przede wszystkim trzeba być uczniem i czynić uczniów. Amen

Darek, 50 lat

 

Po kursie Jan otrzymałem prostą, klarowną informację „ uczniowie Jezusa formują innych uczniów”. To jest cel życia.

Darek, 28 lat

 

Doświadczyłam na kursie dużo zapewnienia, że mam iść i dzielić się miłością Jezusa, mam się nie zamykać jak w inkubatorze, tylko mówić o Jezusie, a Duch Święty będzie mnie w tym prowadził.

 

Mam zamiar iść i czynić Boży plan, aby wszyscy kogo spotkam nauczyli się żyć jak Jezus i z Jezusem.

Alina, 37 lat

 

Bóg obdarował mnie pokojem, poczuciem bezpieczeństwa. Będąc prowadzoną przez Niego czułam się jak dziecko w ramionach Ojca. Uwrażliwił mnie na innych ludzi, moich braci, ich potrzeby i pokazał, że ja mogę coś dać od siebie innym. Czułam też jak mnie formuje, ściąga te zbędne i często bolesne warstwy. Pokazał mi też, że miłość do Niego i innych jest sensem życia i zadaniem, którego powinnam się podjąć.

 

Będę się starać przez formowanie siebie szukać innych i przyciągać ich do Boga, zaczynając od mojego najbliższego środowiska.

Monika, 27 lat

 

Jezus pokazał mi wagę wspólnoty w drodze dawania się formować i formowaniu innych. Wiem, że nie mogę tego robić sam. Pan pokazał mi również to co mnie od tej drogi odrywa, wszystkie moje zabezpieczenia.

 

Chcę stworzyć wspólnotę dla moich uczniów i samemu bardziej wejść w życie „swojej” wspólnoty.

Gabriel, 37 lat

 

Doświadczyłam pokoju serca, który daje Jezus. Jechałam na kurs z obawą o to co będzie się działo, jak zostawić swoją codzienność., czy będę umiała przyswoić treści , włączyć się.

Jezus na modlitwie wstawienniczej wlał w moje serce pokój. W trakcie jednej z adoracji poprosił, żebym nie bała się przyjść do Niego, blisko usiąść u Jego stóp, patrzeć na Niego i „marnować” dla Niego czasu.

W trakcie modlitwy uświadomiłam sobie, że nie muszę robić nic, aby zasłużyć na miłość Boga. Na sam koniec Jezus powiedział do mnie, tak jak do Piotra,” Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił”.

 

Chwała Panu.

Beata, 35 lat

 

Galeria: